Deszcz
Nawet łóżka nie pościeliłem
dobrze
deszcz za otwartym oknem
uwielbiam ten smutek
bez żalu czysta jego
melancholia
znów piszę
to Ty - Ty to sprawiłaś
i To na co czekam
czego desperacko
pragnę
coraz bardziej
chłód dobiega moje nogi
gęsia skórka - chyba żyję
bo żyję Tobą
i nadzieją
nakarmioną
tylko i aż dobrocią
Twych słów
gdybyś wiedziała jak wielka to nadzieja
przestraszyłabyś się
ja też powinienem
tylko
jak to zrobić ?
27.06.2005